To, że nie pisałam, nie oznacza, że nie denkowałam.
Denkowałam ostro. Ograniczyłam zakupy, trzymałam się tylko listy życzeń, mozolnie wydłubywałam kosmetyki z zapasów.
Na dziś moje zapasy to jedna szufladka i rzeczy używane na bieżąco w łazienkowej szafeczce. Nawet kolorówki się pozbyłam ;)
Denko pokażę Wam w kilku częściach, żeby uniknąć tasiemca.
Na pierwszy rzut...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decubal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decubal. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 27 stycznia 2014
denko podsumowujące 2013
Etykiety:
annemarie borlind,
avene,
avon,
biomaris,
biotherm,
caudalie,
decubal,
denko,
dr renauld,
elemis,
helena rubenstein,
lierac,
mydło dziegciowe,
pat&rub,
ren,
sanctuary,
sylveco,
yves rocher
wtorek, 4 czerwca 2013
gdzie byłam jak mnie nie było?
Odpowiedź jest prosta: na miejscu.
Tak się jednak poskładało, że ilość pracy, wstęp do sesji na uczelni plus domowe perypetie nieco mnie przytłoczyły i nie miałam siły o niczym pisać.
Jedynym pocieszeniem był ogromny napływ paczek.
Na początek Decubal.
Tak się jednak poskładało, że ilość pracy, wstęp do sesji na uczelni plus domowe perypetie nieco mnie przytłoczyły i nie miałam siły o niczym pisać.
Jedynym pocieszeniem był ogromny napływ paczek.
Na początek Decubal.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

