Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soap glory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soap glory. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

zaległe denkowanie

Mało mnie, nie piszę, nie komentuję.
Kociaki chorują, w domu mam szpitalik, a do tego zabrałam się za szukanie domu. No i zaczęłam biegać. A w pracy zablokowali mi blogspota. Wszystko do kupy nie sprzyja blogowaniu.
Ale muszę trochę posprzątać, pozbyć się zwałów pudełek i opakowań, więc przychodzę z zaległym denkiem. O ile się nie mylę i dobrze kalkuluję, to pustaki z czerwca (tak tak).

czwartek, 10 kwietnia 2014

ostatnie zakupy

...do następnego razu ;)
Ale tak całkiem serio, pokazuję ostatnią część zakupów przywiezionych z Anglii :)

środa, 10 lipca 2013

Oczyszczanie z Soap&Glory

Dziś post pochwalny, pełen ochów achów i zachwytów. Bohaterem jest...
Soap&Glory, Face Soap Clarity.

środa, 15 maja 2013

ogarnianie zapasów cz. 2

Dziś obiecana tutaj część druga, czy postępy w ograniczaniu pielęgnacji włosów i twarzy.

wtorek, 3 lipca 2012

Soap&Glory, The Greatest Scrub of All, facial exfoliator

Miała być notka z eksperymentalnym makijażem, ale nie wyszło ;) Wpakowałam się dziś kosmetyczce na fotel, zrobiła piling kawitacyjny i moja twarz powiedziała wyraźnie: nie pokazuj mnie! Dlatego teraz parę słów o peelingu do twarzy Soap & Glory.
Dużo o nim słyszałam, sporo czytałam, a że mam problemy z cerą, pomyślałam: czemu nie? Zdobyłam, spróbowałam. I jakoś się nie zachwyciłam.