Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the balm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the balm. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 maja 2013

kolorowe zakończenie

Była już część pierwsza kolorówki, dziś dokończenie. Długo nie będzie ;)
Dziś pudry, róże, cienie i kredki.

niedziela, 2 grudnia 2012

spoko oko raz jeszcze

czyli kojne podejście do zdjęć cieni the Balm.
Zakochałam się totalnie i absolutnie. W jakości, w pigmentacji, w trwałości.
Już wiem, że chcę więcej. Nie wiem tylko, czy pojedynczo, czy w gotowych paletach. Ale chcę.
Cienie the Balm przebiły Sleeki, Bobbi Brown i nawet zakusy na Diora i Shiseido.
Czekam tylko na smsa z Marrionaud, że znów szykują promocję i nadciągam!
Niestety uchwycenie ich kolorów zdaje się być czynnością ponad możliwości mojego aparatu.
Dlatego dziś krótko:
I w detalu:
złoto w wewnętrznym kąciku, zieleń w zewnętrznym, na środku opalizujący cień lovely, kreska również lovely (taki kolor the Balm musi być mój!!).
No i wykończenie Helenką. Wstyd się przyznać, ale zakochałam się w tej maskarze. Jak pięknie maskuje brak rzęs <3

I ogłoszenie duszpasterskie: kto zna kogoś, kto w Krakowie wyreguluje mi brwi, ale tego nie spieprzy? (Pytanie podchwytliwe, bo takich, co potrafią spieprzyć już znam ;))

Znacie the Balm?

PS. Quench, odblokuj komentarze :P notki Ci odłogiem leżą. Chyba że jest jakaś lista użytkowników ;)

środa, 21 listopada 2012

na zielono

Za oknem coraz mroźniej, a ja obiecałam zbliżenie cieni the Balm.
Jak zwykle nie jestem zadowolona z odzwierciedlenia kolorów :/ zieleń the Balm jest mocno kryjąca, lekko lśniąca, ma ciepłe wykończenie.


czwartek, 15 listopada 2012

odwyk odwykiem...

Ale czasem trzeba iść na poważne zakupy. Zwłaszcza, że są powody. Poważne.
Powód pierwszy: mój puder wziął się był rozpadł i obficie pyłem swoim okrasił wnętrze kosmetyczki. Nie było co ratować. Ponieważ nie chomikuję kolorówki- zostałam bez pudru.
Powód drugi: sms od Marrionaud o zniżce (23% przy zakupach powyżej 200zł). Rabat trwał krótko. Do Marrionaud w Krakowie jeżdżę baaardzo rzako, bo mam bardzo daleko.
Ale powód trzeci: ostatniego dnia promocji wspólnik umówił się ze mną w okolicach Zakopianki, a że dotarłam za wcześnie- drogeria była moja...
Zainteresowane, czym się skończyło?