W przyrodzie należy zachować równowagę. Skoro ostatnio pokazywałam denko, a kolejna torba znów czeka na obfocenie - czas na pokazanie zakupów.
Ciężko mi określić przedział czasowy, ale zdecydowana większość nabyła się w maju, może na początku czerwca. Na pewno czerwcowo-lipcowe smaczki jeszcze Wam pokażę ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą l'oreal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą l'oreal. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 8 lipca 2014
wtorek, 6 maja 2014
majówkowe malowanie: różowości od L'Oreal
Na zakończenie weekendu majowego postanowiłam poprawić sobie humor soczystymi różowościami.
Tym razem znów sięgnęłam po L'Oreal Color Riche.
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
wiosenne mani: L'Oreal Color Riche w akcji
Pamiętacie moje płacze nad wiosenną kostką Essie? Musiałam sobie ulżyć. Dziś inny wiosenny zestaw. Przed Wami radosny kwartet ze stajni L'Oreal.
czwartek, 27 marca 2014
pozimowe denkowanie
Miał być post kończący angielskie zakupy, ale nie samymi zakupami człowiek żyje. Dziś denko. Bo o dziwo zużywam. Może nie jest tym razem jakieś spektakularne, ale nadal jestem z siebie dumna. Regularne porządkowanie zapasów, szczegółowa lista i plan zużywania naprawdę uszczuplają zawartość szafek.
Do rzeczy :)
Etykiety:
annabelle minerals,
annemarie borlind,
avon,
axe,
batiste,
bebeauty,
denko,
ikarov,
isana,
johnson's baby,
l'oreal,
marion,
receptury babuszki agafii,
regenerum,
st ives,
the body shop,
wella,
yves rocher
poniedziałek, 17 marca 2014
kosmetyczny haul cz.1
Hej hej :)
Udało mi się wrócić z wakacji. Nie lada wyzwanie. Zwłaszcza moment pakowania. Dość mówić, że wyjechaliśmy z jedną w połowie pustą walizką, wróciliśmy z ledwo upakowanymi czterema. Modliłam się tylko, żeby do podręcznego nie zaplątał mi się jakiś krem czy inna pierdoła ;)
Nie da się ukryć, że przyszalałam, ale w końcu raz w życiu ma się 26 urodziny, więc zrobiłam sobie prezent. Albo kilka.
Zakupów było morze, więc część kosmetyczną postaram się podzielić . A reszta, jeśli chcecie ;) Przywiozłam ubrania, przysmaki, psie kosmetyki i ogrom rzeczy do scrapbookingu.
Na początek rzut oka na część kosmetyczną:
Tak się to mniej więcej prezentuje.
Ale dziś pokażę część paznokciową. Zapraszam!
Udało mi się wrócić z wakacji. Nie lada wyzwanie. Zwłaszcza moment pakowania. Dość mówić, że wyjechaliśmy z jedną w połowie pustą walizką, wróciliśmy z ledwo upakowanymi czterema. Modliłam się tylko, żeby do podręcznego nie zaplątał mi się jakiś krem czy inna pierdoła ;)
Nie da się ukryć, że przyszalałam, ale w końcu raz w życiu ma się 26 urodziny, więc zrobiłam sobie prezent. Albo kilka.
Zakupów było morze, więc część kosmetyczną postaram się podzielić . A reszta, jeśli chcecie ;) Przywiozłam ubrania, przysmaki, psie kosmetyki i ogrom rzeczy do scrapbookingu.
Na początek rzut oka na część kosmetyczną:
Tak się to mniej więcej prezentuje.
Ale dziś pokażę część paznokciową. Zapraszam!
Etykiety:
elegant touch,
imPRESS,
l'oreal,
lakier,
lakier do paznokci,
nailene,
opi,
paznokcie,
zakupy
sobota, 22 lutego 2014
pilnie donoszę
Miała być recenzja, ale wczoraj wpadłam do SuperPharm, a tam promocja. Więc spieszę donieść, że w SP promocja na lakiery L'Oreal (które tak ostatnio polecam i zachwalam): 2+1 za 1gr. Wychodzi po 7zł za butelkę, więc jak najtańsze oferty internetowe.
Ja wybrałam trzy klasyczne kolory: 104 Beige Countess, 409 Exquisite Scarlet oraz 831 Fluo Azur.
Piękności!
Ja wybrałam trzy klasyczne kolory: 104 Beige Countess, 409 Exquisite Scarlet oraz 831 Fluo Azur.
Piękności!
czwartek, 20 lutego 2014
garść nowości
Lubię środek miesiąca. To czas, kiedy na ogół docierają do mnie wszystkie rzeczy zamówione na początku miesiąca. Wczoraj dotarła nawet torebka zamówiona na sammydress w pierwszym tygodniu lutego, więc ekspres (ale jeszcze jej nie pokazuję ;)).
Na początek zamówienie z Bioarp.
Na początek zamówienie z Bioarp.
Etykiety:
avon,
ecotools,
glossy box,
herbata,
l'oreal,
liz earle,
love me green,
odżywka do paznokci,
rosyjskie,
taft,
tangle teezer,
tołpa,
zakupy
czwartek, 6 lutego 2014
niedziela, 2 lutego 2014
Lazy Sunday...
Dziś luzacko. Krótkie obrazkowe podsumowanie ostatniego tygodnia...
Uwielbiam tego typu posty u Was.
Ikarov, Olej Jojoba. Szykuje się pełna recenzja <3
Pierwsze zakupy stycznia - przyszły i są fantastyczne!
Pierwsza blogowa samojebka. Chwaliłam się, że obcięłam włosy? ;) Obcięłam. A na ustach moja nowa miłość - pomadka Hean.
Testy tygodnia czyli nowość od Oriflame, Fusion i powrót do bazy Hean.
Przegląd mani tygodnia. Zapuściłam paznokcie, to maluję :P
Czarno-białe mani (Essie) z nowym topem Essence. W gratisie mój piękny zaręczynowy pierścionek.
Przekłamało mi kolory :( Przepiękna ciepła żółć i kolor, którego nie umiem określić (ciemny szary, z dodatkiem grafitu, granatu) od L'Oreal - kolor 302 Exotic Canaries i 607 Rue Montmartre.
Przygotowania do niedzielnego mani. Work in progress ;)
Licorice przepięknie lśni nawet bez topu <3 Seledynowy brokat zdecydowanie piękniej wyglądał na żywo. W tle służbowe biurko i tegoroczny kalendarz w szalone sowy.
A jak Wasz tydzień? :)
Uwielbiam tego typu posty u Was.
Ikarov, Olej Jojoba. Szykuje się pełna recenzja <3
Pierwsze zakupy stycznia - przyszły i są fantastyczne!
Pierwsza blogowa samojebka. Chwaliłam się, że obcięłam włosy? ;) Obcięłam. A na ustach moja nowa miłość - pomadka Hean.
Testy tygodnia czyli nowość od Oriflame, Fusion i powrót do bazy Hean.
Przegląd mani tygodnia. Zapuściłam paznokcie, to maluję :P
Czarno-białe mani (Essie) z nowym topem Essence. W gratisie mój piękny zaręczynowy pierścionek.
Przekłamało mi kolory :( Przepiękna ciepła żółć i kolor, którego nie umiem określić (ciemny szary, z dodatkiem grafitu, granatu) od L'Oreal - kolor 302 Exotic Canaries i 607 Rue Montmartre.
Przygotowania do niedzielnego mani. Work in progress ;)
Licorice przepięknie lśni nawet bez topu <3 Seledynowy brokat zdecydowanie piękniej wyglądał na żywo. W tle służbowe biurko i tegoroczny kalendarz w szalone sowy.
A jak Wasz tydzień? :)
czwartek, 21 marca 2013
denko zimowe
Do tego denka zbierałam się długo, bo od początku roku i choć nie uzbierało się dużo, to znacznie przewietrzyłam półki.
Tym razem na powitanie wiosny otwieram nowe pudło denkowe ;)
Zima była długa i niezdecydowana. Moja skóra uległa przesuszeniu, obsypaniu niespodziankami, po raz pierwszy od kilku lat znalazłam na głowie łupież. Ogólnie- dramat.
Czym więc się wspierałam, żeby z dramatu wyjść?
Tym razem na powitanie wiosny otwieram nowe pudło denkowe ;)
Zima była długa i niezdecydowana. Moja skóra uległa przesuszeniu, obsypaniu niespodziankami, po raz pierwszy od kilku lat znalazłam na głowie łupież. Ogólnie- dramat.
Czym więc się wspierałam, żeby z dramatu wyjść?
Etykiety:
alterra,
clarena,
denko,
dove,
eveline,
fenjal,
herbal essences,
l'oreal,
le petit marseillais,
lirene,
lush,
rene furterer,
sephora,
skin79,
the body shop,
tresemme,
under twenty,
vichy,
yves rocher,
zużycia
sobota, 13 października 2012
denko przeprowadzkowe
Ostatnie denko podsumowałam po wakacjach, nie chciałam Was zamęczać małymi comiesięcznymi denkami, więc postanowiłam zbierać puste opakowania do przeprowadzki. Trochę się uzbierało, trochę mój luby przed czasem wyrzucił, ale coś tam dla Was przygotowałam w ramach podsumowania.
O dziwo znalazło się też coś z kolorówki ;)
Etykiety:
avene,
basic,
burts bees,
denko,
garnier,
hery,
isana,
kallos,
l'oreal,
la roche-posay,
lactacyd,
lancome,
loccitane,
miraculum,
palmers,
sensai kanebo,
sephora,
the body shop,
yves rocher
piątek, 3 sierpnia 2012
moje pierwsze denko
Hej hej, cześć i czołem!
Długo mnie nie było, ale ważne rzeczy się działy. W skrócie: jedno misiątko trochę choruje, z drugim skończyliśmy Młodzieżowy Championat Polski, wynajęliśmy nowe lokum (już zaczynam oszczędzać ;)). Mnóstwo roboty przede mną. Więc wpadłam na chwilę pochwalić się pierwszym świadomym denkiem. Oto produkty zużyte w lipcu i końcówce czerwca.
Długo mnie nie było, ale ważne rzeczy się działy. W skrócie: jedno misiątko trochę choruje, z drugim skończyliśmy Młodzieżowy Championat Polski, wynajęliśmy nowe lokum (już zaczynam oszczędzać ;)). Mnóstwo roboty przede mną. Więc wpadłam na chwilę pochwalić się pierwszym świadomym denkiem. Oto produkty zużyte w lipcu i końcówce czerwca.
Etykiety:
avon,
denko,
dermika,
eveline,
l'oreal,
la roche-posay,
lirene,
lolita lempicka,
mineral care,
regenerum,
sensique,
sephora,
tołpa,
yves rocher,
zużycia
Subskrybuj:
Posty (Atom)


