Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hean. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hean. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 maja 2013

pora na kolo-stwora

Czyli podsumowanie pielęgnacji za mną, czas na kolorówkę.
O ile w pielęgnacji mam słabość do folgowania, o tyle kolorówkę kupuję bardzo ostrożnie. Niemal nigdy nie zdarza mi się kupować produktów kiepskiej jakości, czasem tylko okazuje się, że nie trafiłam z kolorem na przykład, albo że coś nie pasuje do mojego typu skóry. Dlatego też podsumowanie wcale nie będzie obszerne ;) ale jeśli mimo wszystko Was interesuje- zapraszam dalej.

niedziela, 17 marca 2013

pomadkowe słoczowisko

Wahałam się między nowym MummyBoxem a notką urodzinową, ale wczorajsza piękna pogoda przyniosła nowy temat.
Dziś biorę na warsztat posiadane przeze mnie mazidła do ust. Tym razem dużo zdjęć, swatchy, trochę opinii ;) Zapraszam!
Najpierw nagie usta bez mazidła.

sobota, 22 września 2012

pierwsze spotkanie z hean

Hej.
Po pierwsze muszę się wytłumaczyć. Mam wrażenie, że czasem brak interakcji między nową notką, a komentarzami do poprzedniej. To dlatego, że z racji dziwnej pracy staram się pisać jak najwięcej w dzień, kiedy mam luz, a później tylko powoli publikuję. Pamiętam o tagach, pamiętam o masce Sanctuary i pamiętam o podsumowaniu walki z pryszczami.
Pamiętam. I już już prawie miało być dziś coś z wymienionych tematów, ale jedna taka truła mi od wczoraj o  fotkach paczki z Hean. Więc dziś, znów, paczusia ;)
Pani Beacie z Hean gratuluję cierpliwości i dziękuję za miłosierdzie. Zamówienie składałam w kawałkach, zmieniałam formę płatności, a ostatecznie opłaciłam je jakiś tydzień po potwierdzeniu wszystkiego. Jestem świnią. Tym większą, że Hean zareagował błyskawicznie i paczusia dotarła szybciej niż się spodziewałam.