Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eveline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eveline. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 marca 2013

denko zimowe

Do tego denka zbierałam się długo, bo od początku roku i choć nie uzbierało się dużo, to znacznie przewietrzyłam półki.
Tym razem na powitanie wiosny otwieram nowe pudło denkowe ;)
Zima była długa i niezdecydowana. Moja skóra uległa przesuszeniu, obsypaniu niespodziankami, po raz pierwszy od kilku lat znalazłam na głowie łupież. Ogólnie- dramat.
Czym więc się wspierałam, żeby z dramatu wyjść?

czwartek, 14 marca 2013

I'm in love!!

Yves Rocher, Nutri-Silky Conditioner, Eclat Radiance Rinsing Vinegar
Każdego z tych produktów używałam osobno i osobno żaden nie wzbudził mojego zachwytu. Wczoraj użyłam w duecie. Uaaa! NIGDY nie miałam tak lekkich, sypkich, niesplątanych włosów. Dodatkowo same się rozprostowały i nawet po związaniu gumką- nie odkształcają się. Jestem okropnie strasznie niesamowicie zadowolona.
się starałam, ale nijak na zdjęciu tego nie widać :( ale włosy nadają się do rozpuszczenia!!
PS. To tak, żeby w przyrodzie była równowaga, bo po kuracji paznokci odżywką Eveline zeszły mi paznokcie ;)

czwartek, 31 stycznia 2013

paznokcie po raz któryś

Z nieznanego mi powodu mnóstwo ludzi wyszukuje bloga po haśle: obgryzione paznokcie. Nie dziwi mnie, że tu trafiają, tylko że w ogóle tego typu haseł jest tak wiele wyszukiwanych.
Pierwszy raz pokazywałam Wam paznokcie w lipcu. Wtedy też zaczynałam testy Trinda, który niestety podzielił los Microcella- zginął śmiercią tragiczną w łazience.
Długo zastanawiałam się nad wyborem nowej odżywki, sporo czytałam o Herome, aż w końcu... postanowiłam dać szansę rodzimym preparatom. Dlatego właśnie od tygodnia towarzyszy mi Eveline 8w1,  a od dwóch tygodni Regenerum. Regenerum używam teraz głównie do zabezpieczenia skórek i wydaje mi się, że, porównując spustoszenie skórkowe po innych formaldehydach, daje sobie z tym radę. Do rzeczy.

piątek, 3 sierpnia 2012

moje pierwsze denko

Hej hej, cześć i czołem!
Długo mnie nie było, ale ważne rzeczy się działy. W skrócie: jedno misiątko trochę choruje, z drugim skończyliśmy Młodzieżowy Championat Polski, wynajęliśmy nowe lokum (już zaczynam oszczędzać ;)). Mnóstwo roboty przede mną. Więc wpadłam na chwilę pochwalić się pierwszym świadomym denkiem. Oto produkty zużyte w lipcu i końcówce czerwca.