Mało mnie, nie piszę, nie komentuję.
Kociaki chorują, w domu mam szpitalik, a do tego zabrałam się za szukanie domu. No i zaczęłam biegać. A w pracy zablokowali mi blogspota. Wszystko do kupy nie sprzyja blogowaniu.
Ale muszę trochę posprzątać, pozbyć się zwałów pudełek i opakowań, więc przychodzę z zaległym denkiem. O ile się nie mylę i dobrze kalkuluję, to pustaki z czerwca (tak tak).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą garnier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą garnier. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
zaległe denkowanie
Etykiety:
bania agafii,
bielenda,
bioderma,
garnier,
green pharmacy,
herbal care,
isana,
lactacyd,
lush,
oriflame,
sanctuary,
soap glory,
the face shop,
yves rocher
sobota, 13 października 2012
denko przeprowadzkowe
Ostatnie denko podsumowałam po wakacjach, nie chciałam Was zamęczać małymi comiesięcznymi denkami, więc postanowiłam zbierać puste opakowania do przeprowadzki. Trochę się uzbierało, trochę mój luby przed czasem wyrzucił, ale coś tam dla Was przygotowałam w ramach podsumowania.
O dziwo znalazło się też coś z kolorówki ;)
Etykiety:
avene,
basic,
burts bees,
denko,
garnier,
hery,
isana,
kallos,
l'oreal,
la roche-posay,
lactacyd,
lancome,
loccitane,
miraculum,
palmers,
sensai kanebo,
sephora,
the body shop,
yves rocher
Subskrybuj:
Posty (Atom)
