Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trind. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trind. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 stycznia 2013

paznokcie po raz któryś

Z nieznanego mi powodu mnóstwo ludzi wyszukuje bloga po haśle: obgryzione paznokcie. Nie dziwi mnie, że tu trafiają, tylko że w ogóle tego typu haseł jest tak wiele wyszukiwanych.
Pierwszy raz pokazywałam Wam paznokcie w lipcu. Wtedy też zaczynałam testy Trinda, który niestety podzielił los Microcella- zginął śmiercią tragiczną w łazience.
Długo zastanawiałam się nad wyborem nowej odżywki, sporo czytałam o Herome, aż w końcu... postanowiłam dać szansę rodzimym preparatom. Dlatego właśnie od tygodnia towarzyszy mi Eveline 8w1,  a od dwóch tygodni Regenerum. Regenerum używam teraz głównie do zabezpieczenia skórek i wydaje mi się, że, porównując spustoszenie skórkowe po innych formaldehydach, daje sobie z tym radę. Do rzeczy.

sobota, 14 lipca 2012

paznokcie

Albo raczej ich brak.
Co chwilę wchodzę na Wasze blogi i zachwycam się paznokciami, lakierami i jojczę, że ja nie mam.
Bo nie mam. Po pierwsze, bo obgryzałam i nadal zdarza mi się dziamdziać (chociaż teraz raczej skórki). A po drugie, bo mam po tatusiu, a on też nie ma. Znaczy nasza płytka jest bardzo krótka, nie sięga nawet opuszka.
Był moment, kiedy je przedłużałam, naprawiałam, chroniłam i po całym roku intensywnej terapii płytka dorosła do opuszka.
A później nie było funduszy i kuracja się skończyła :P
Ale ponieważ kobieta bez paznokci to prawie jak nie kobieta, postanowiłam samodzielnie choć częściowo się podreperować.
W mojej domowej kuracji ma mi pomóc odżywka Trind.