Ostatnie tygodnie nie są jakoś wybitnie łaskawe. Długa walka o zdrowie nowego kociaka, ostatnia sesja na uczelni, zawirowania w pracy, moje własne problem zdrowotne i smutne przemyślenia - wszystko do kupy sprawiało, że ciężko było mi zebrać się do pisania. Ale ponieważ wpadłam ostatnio w szał wielkich porządków, postanowiłam rozprawić się z pustakami.
Dziś będzie krótko. Mówiąc wprost - nie mam wiele do powiedzenia o zużytych produktach. Były na ogół w porządku, ale żeby do nich wracać? Nie bardzo. Żeby za nimi płakać? Tym bardziej nie. Popatrzcie same:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą denko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą denko. Pokaż wszystkie posty
sobota, 20 września 2014
niedziela, 4 maja 2014
kwietniowe denko
Jak Wasz majówkowy weekend? Ja go zbyt nie odczułam. W czwartek i piątek pracowałam, w sobotę wymarzłam i wymokłam na klubowej wystawie wyżłów (ale sama osobiście wystawiłam swojego brzydala, drugi raz w życiu :P), a dziś sprzątam.
A jak porządki to i wyrzucanie pustych opakowań.
Ostatnie denko pokazywałam pod koniec marca i sama zdziwiłam się, jak wiele udało mi się wykończyć w miesiąc.
A jak porządki to i wyrzucanie pustych opakowań.
Ostatnie denko pokazywałam pod koniec marca i sama zdziwiłam się, jak wiele udało mi się wykończyć w miesiąc.
Etykiety:
axe,
balanceme,
bioderma,
caudalie,
denko,
greenland,
lactacyd,
lirene,
olej kokosowy,
oriflame,
receptury babuszki agafii,
rene furterer,
schwarzkopf,
yves rocher,
zużycia
czwartek, 27 marca 2014
pozimowe denkowanie
Miał być post kończący angielskie zakupy, ale nie samymi zakupami człowiek żyje. Dziś denko. Bo o dziwo zużywam. Może nie jest tym razem jakieś spektakularne, ale nadal jestem z siebie dumna. Regularne porządkowanie zapasów, szczegółowa lista i plan zużywania naprawdę uszczuplają zawartość szafek.
Do rzeczy :)
Etykiety:
annabelle minerals,
annemarie borlind,
avon,
axe,
batiste,
bebeauty,
denko,
ikarov,
isana,
johnson's baby,
l'oreal,
marion,
receptury babuszki agafii,
regenerum,
st ives,
the body shop,
wella,
yves rocher
piątek, 31 stycznia 2014
Denkowanie - część ostatnia (z kolorówką!)
Ostatnia część denkowego tasiemca. Od tej pory w denku będę pokazywać tylko produkty, którym nie poświęciłam pełnej notki i co ciekawsze pozycje. Jakoś tak ;)
Na początek nawilżacze ciała.
Na początek nawilżacze ciała.
Etykiety:
annabelle minerals,
avon,
balea,
bare faced,
bielenda,
caudalie,
clarins,
deborah,
denko,
dior,
essence,
giorgio armani,
himalaya herbals,
isadora,
le petit marseillais,
mufe,
no7,
pies,
wibo,
yves rocher
środa, 29 stycznia 2014
poniedziałek, 27 stycznia 2014
denko podsumowujące 2013
To, że nie pisałam, nie oznacza, że nie denkowałam.
Denkowałam ostro. Ograniczyłam zakupy, trzymałam się tylko listy życzeń, mozolnie wydłubywałam kosmetyki z zapasów.
Na dziś moje zapasy to jedna szufladka i rzeczy używane na bieżąco w łazienkowej szafeczce. Nawet kolorówki się pozbyłam ;)
Denko pokażę Wam w kilku częściach, żeby uniknąć tasiemca.
Na pierwszy rzut...
Denkowałam ostro. Ograniczyłam zakupy, trzymałam się tylko listy życzeń, mozolnie wydłubywałam kosmetyki z zapasów.
Na dziś moje zapasy to jedna szufladka i rzeczy używane na bieżąco w łazienkowej szafeczce. Nawet kolorówki się pozbyłam ;)
Denko pokażę Wam w kilku częściach, żeby uniknąć tasiemca.
Na pierwszy rzut...
Etykiety:
annemarie borlind,
avene,
avon,
biomaris,
biotherm,
caudalie,
decubal,
denko,
dr renauld,
elemis,
helena rubenstein,
lierac,
mydło dziegciowe,
pat&rub,
ren,
sanctuary,
sylveco,
yves rocher
wtorek, 3 września 2013
sierpniowe pustaki i wyniki
Sierpień to ciężki miesiąc. Niby fajny, ciepły i słoneczny. Ale wszyscy dookoła wyjeżdżali na urlop (a ja jeszcze nie), zaczęliśmy szukać mieszkania (jak dobrze pójdzie pod koniec września będzie nasze!), zaczęłam się ruszać (upały+ wysiłek= totalny rozgardiasz w gospodarce wodnej ;)).
Ale sobie pozużywałam trochę :))
Oto sierpniowe denko. Kto lubi- zapraszam! :) A na końcu wyniki rozdania Caudalie :))
Etykiety:
alverde,
anatomicals,
avon,
balea,
batiste,
biały jeleń,
biotherm,
denko,
dhc,
farmona,
joico,
la roche-posay,
nivea,
pantene,
pharmaceris,
the body shop,
yves rocher
niedziela, 4 sierpnia 2013
zdenkowałam!
Sierpień już się rozhulał, a ja dopiero pokazuję denko. Zdjęcia przygotowałam wcześniej, ale słowo daję, albo nie miałam czasu, albo sprzęt nie współpracował.
Ale oto jest. Lipcowe denko.czwartek, 25 lipca 2013
oszalałam plus pytanie do publiczności
Normalnie oszalałam.
Miałam NIC nie kupować. Miałam? Miałam. Poszłam tylko prezent za kolejny poziom na karcie wykorzystać.
Chrum chrum.
Miałam NIC nie kupować. Miałam? Miałam. Poszłam tylko prezent za kolejny poziom na karcie wykorzystać.
Chrum chrum.
Etykiety:
denko,
masło,
peeling,
prywata,
yves rocher,
zakupy,
żel pod prysznic
piątek, 21 czerwca 2013
wiosenne denkowanie
Czyli z jakimi pustkami witam lato.
Wiem wiem, długo mnie nie było, ale ciężar wszystkiego mnie przytłoczył. Ostatnia sesji, koniec okresu próbnego, dodatkowy pies na przechowaniu i sterylizacja najmniejszej kropki.
Ale do rzeczy. Dziś wyrzutki wiosny. Trochę się nazbierało, część pustych opakowań nie przeżyła, ale jakieś tam czystki się porobiły.
Wiem wiem, długo mnie nie było, ale ciężar wszystkiego mnie przytłoczył. Ostatnia sesji, koniec okresu próbnego, dodatkowy pies na przechowaniu i sterylizacja najmniejszej kropki.
Ale do rzeczy. Dziś wyrzutki wiosny. Trochę się nazbierało, część pustych opakowań nie przeżyła, ale jakieś tam czystki się porobiły.
Etykiety:
avon,
bielenda,
clarins,
denko,
himalaya herbals,
korres,
la roche-posay,
lactacyd,
lirene,
loccitane,
sanoflore,
seboradin,
tołpa,
yves rocher,
zużycia
czwartek, 21 marca 2013
denko zimowe
Do tego denka zbierałam się długo, bo od początku roku i choć nie uzbierało się dużo, to znacznie przewietrzyłam półki.
Tym razem na powitanie wiosny otwieram nowe pudło denkowe ;)
Zima była długa i niezdecydowana. Moja skóra uległa przesuszeniu, obsypaniu niespodziankami, po raz pierwszy od kilku lat znalazłam na głowie łupież. Ogólnie- dramat.
Czym więc się wspierałam, żeby z dramatu wyjść?
Tym razem na powitanie wiosny otwieram nowe pudło denkowe ;)
Zima była długa i niezdecydowana. Moja skóra uległa przesuszeniu, obsypaniu niespodziankami, po raz pierwszy od kilku lat znalazłam na głowie łupież. Ogólnie- dramat.
Czym więc się wspierałam, żeby z dramatu wyjść?
Etykiety:
alterra,
clarena,
denko,
dove,
eveline,
fenjal,
herbal essences,
l'oreal,
le petit marseillais,
lirene,
lush,
rene furterer,
sephora,
skin79,
the body shop,
tresemme,
under twenty,
vichy,
yves rocher,
zużycia
piątek, 11 stycznia 2013
zdenkowany kwartał
O swoich denkach wolę pisać co kwartał i nie przewiduję zmian w częstotliwości, dlatego, skoro zakończyłam już projekt krem, prezentuję denko ostatniego kwartału 2012 :)
Etykiety:
alterra,
denko,
edm,
guerlain,
korres,
lactacyd,
le petit marseillais,
lierac,
the body shop,
yves rocher,
zużycia
sobota, 13 października 2012
denko przeprowadzkowe
Ostatnie denko podsumowałam po wakacjach, nie chciałam Was zamęczać małymi comiesięcznymi denkami, więc postanowiłam zbierać puste opakowania do przeprowadzki. Trochę się uzbierało, trochę mój luby przed czasem wyrzucił, ale coś tam dla Was przygotowałam w ramach podsumowania.
O dziwo znalazło się też coś z kolorówki ;)
Etykiety:
avene,
basic,
burts bees,
denko,
garnier,
hery,
isana,
kallos,
l'oreal,
la roche-posay,
lactacyd,
lancome,
loccitane,
miraculum,
palmers,
sensai kanebo,
sephora,
the body shop,
yves rocher
piątek, 3 sierpnia 2012
moje pierwsze denko
Hej hej, cześć i czołem!
Długo mnie nie było, ale ważne rzeczy się działy. W skrócie: jedno misiątko trochę choruje, z drugim skończyliśmy Młodzieżowy Championat Polski, wynajęliśmy nowe lokum (już zaczynam oszczędzać ;)). Mnóstwo roboty przede mną. Więc wpadłam na chwilę pochwalić się pierwszym świadomym denkiem. Oto produkty zużyte w lipcu i końcówce czerwca.
Długo mnie nie było, ale ważne rzeczy się działy. W skrócie: jedno misiątko trochę choruje, z drugim skończyliśmy Młodzieżowy Championat Polski, wynajęliśmy nowe lokum (już zaczynam oszczędzać ;)). Mnóstwo roboty przede mną. Więc wpadłam na chwilę pochwalić się pierwszym świadomym denkiem. Oto produkty zużyte w lipcu i końcówce czerwca.
Etykiety:
avon,
denko,
dermika,
eveline,
l'oreal,
la roche-posay,
lirene,
lolita lempicka,
mineral care,
regenerum,
sensique,
sephora,
tołpa,
yves rocher,
zużycia
Subskrybuj:
Posty (Atom)





