Lubię środek miesiąca. To czas, kiedy na ogół docierają do mnie wszystkie rzeczy zamówione na początku miesiąca. Wczoraj dotarła nawet torebka zamówiona na sammydress w pierwszym tygodniu lutego, więc ekspres (ale jeszcze jej nie pokazuję ;)).
Na początek zamówienie z Bioarp.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą love me green. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą love me green. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 20 lutego 2014
garść nowości
Etykiety:
avon,
ecotools,
glossy box,
herbata,
l'oreal,
liz earle,
love me green,
odżywka do paznokci,
rosyjskie,
taft,
tangle teezer,
tołpa,
zakupy
środa, 3 lipca 2013
Love me... no niekoniecznie
Dzisiejszy temat zainspirowany jest blogowymi wędrówkami. Siedzę w domu na L4, nadrabiam blogowe zaległości, przeklikuję, podczytujęi tak trafiłam na post Angel o kosmetykach Love Me Green, a później recenzję balsamu wyszczuplającego u Jamapi. Przecież w którymś z GlossyBoxów dostała mi się miniatura jakiegoś balsamu!
Love Me Green, Organic Karite exotique moisturising body cream.
Love Me Green, Organic Karite exotique moisturising body cream.
Subskrybuj:
Posty (Atom)