Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pies. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 maja 2014

bo o psa też trzeba dbać

Kto tu zagląda, ten wie, że mam psy. W sumie nawet dużo psów. Aktualnie cztery. To chyba dużo. Ale psy, czy dużo czy mało, wymagają opieki i czasu po równo.
Dziś temat trywialny, ale myślę, że spotkał się z nim każdy posiadacz psa: zakup obroży.
Ja dla rudych obroży szukałam niemal trzy lata. Zaczęłam, nim w naszym życiu pojawiła się Ajra. Miałam fioła na punkcie dotykania, sprawdzania. Później był etap zakupów internetowych.
A później trafiłam na obrożę ohmydog.pl

środa, 26 lutego 2014

czas na wczas

W sobotę wyjeżdżam na pierwszy od hohoho urlop. Prawdziwy. Jak niektórzy wiedzą, wybieramy się do Anglii, łączymy wakacje z odwiedzaniem rodziny i wystawą Crufts. Rok temu postanowiłam, że pojedziemy bez psa i jedziemy.
A po powrocie czeka na nas takie cudo:
Mieliśmy w planach szczeniaka setera angielskiego, ale negocjacje z hodowcą nie wyszły, szczeniak pojechał za granicę. Mieliśmy więc wziąć gordonkę na Dom Tymczasowy, ale w międzyczasie zobaczyłam ją. Elza jest kwintesencją dojrzałego emocjonalnie setera. Ma dziesięć lat, straciła własnie właścicielkę, a mama właścicielki ma niestety niemal 90 lat i nie daje sobie rady z mimo wszystko wciąż energicznym seterem. Dlatego postanowiliśmy, że Elza zamieszka z nami.
Nie mogę się na nią napatrzyć! Prawda, że piękna?

Na blogu dwutygodniowa przerwa, a po naszym powrocie będzie się działo ;)

piątek, 7 lutego 2014

kudłata prywata

Nie mogłam się powstrzymać :D
Od kilku dni mam taką piekną mordę na tapecie:

piątek, 31 stycznia 2014

Denkowanie - część ostatnia (z kolorówką!)

Ostatnia część denkowego tasiemca. Od tej pory w denku będę pokazywać tylko produkty, którym nie poświęciłam pełnej notki i co ciekawsze pozycje. Jakoś tak ;)
Na początek nawilżacze ciała.

piątek, 9 sierpnia 2013

urodzinowo

Dziś luźny post. Prywata znaczy.
7 sierpnia moje rude diabły skończyły dwa lata i z tej okazji następnego dnia podjechaliśmy z nimi do fantastycznej stadniny koni.
Była Wisła, jej dopływ, konie, sarenki, zające i dużo świeżego siana do tarzania.

niedziela, 23 czerwca 2013

luzacka niedziela

Dziś luzacko nim wrócę z recenzjami, czyli moja długa nieobecność w fotkach.

piątek, 3 maja 2013

been there, done that

Czyli powrót do postanowień.
Wprawdzie nie mam jeszcze potwierdzenia pana doktora, że mogę wrócić do aktywności ruchowej, ale już chciałam i nie mogłam ;)
1. maja wzięłam udział w Biegu Przodownika.
Dotarłam do mety, nie zdeptałam na trasie psa, nie dałam się wbić w drzewo ani nawet wciągnąć do jeziora.
Na dodatek w stosunku do treningu poprawiłam wynik o 9 minut.
Jako element motywacyjny bieg zadziałał. Mam ochotę ćwiczyć więcej.

piątek, 15 marca 2013

Cruft's kosmetycznie

...czyli zakupy z UK ;)
Dziś kolejna garść fot, tym razem więcej zdjęć kosmetycznych zakupów.
Skupiłam się raczej na produktach, które już od dawna miałam upatrzone, starałam się jednak nie brać tego, co mam w Polsce w zapasie. I tak na przykład zwalczyłam wielką ochotę na zakup błotnej maseczki do twarzy. Jestem twarda!

środa, 13 marca 2013

Cruft's!

Heh, kto czyta, ten wie, że zniknęłam w podróż do Wielkiej Brytanii. Wróciłam. Ale ponieważ potrzebowałam ponad doby, żeby odespać, dopiero dziś wracam z pierwszą częścią relacji ;) pierwszą, ponieważ z racji obszerności materiału (foto i zakupowego) postanowiłam podzielić to na trzy części.
Dziś część zasadnicza, czyli cel wyprawy: Cruft's!

środa, 28 listopada 2012

pomocy!

Ci, którzy mnie czytają, wiedzą, że kocham psy. Dlatego dziś zwracam się do Was o pomoc.
Wczoraj w Gdańsku, przy ul. Lastadia 4, około godziny 10 rano dwóch mężczyzn ukradło z posesji psa- dwuletnią suczkę rasy seter irlandzki.
Opis sprawców ustalony po przeglądnięciu nagrań:
Jeden to niewysoki drobny mężczyzna, ubrany w jasne dżinsy, kurtkę w czarno-czerwoną kratę oraz czapkę. Drugi to wysoki mężczyzna, ubrany w czarną kurtkę i jasne dżinsy. Mężczyźni udali się w kierunku ul. Toruńskiej.
Pies nazywa się Lula.
Właścicielka, Agata, odchodzi od zmysłów. Policja ponoć dość opieszale zajmuje się analizą nagrania, mimo że bardzo wyraźnie widać na nim twarz jednego ze sprawców.
Bardzo proszę, jeśli jesteście z Trójmiasta- przyglądajcie się napotkanym rudym psom!
Poniżej plakat oraz link do wydarzenia na facebooku, gdzie na bieżąco pojawiają się informacje.
 Facebook: link.
Liczę na Waszą pomoc :)

wtorek, 23 października 2012

katastrofa!

Jak nie urok, to... czy jakoś tak. Jak ogarnęłam się przeprowadzkowo i znalazłam w domu miejsca ze świetnym światłem- umarł laptop. Umarł definitywnie. Na wszystko naraz.
Dlatego też znów znikam i grzecznościowo korzystam z cudzych komputerów.
Chciałam jednak podziękować. Już od jakiegoś czasu po blogosferze krąży tag So Sweet Blog Award, który o dziwo trafił i na mnie. I to niejednokrotnie.
Dziewczęta, ogromnie dziękuję, dzięki Wam nadal chce mi się pisać (pomimo tych wszystkich niefortunnych wypadków i okoliczności ;)).
Dziękuję raz jeszcze, a Marylin obiecuję poprawę ;)
Nikogo nie taguję, ponieważ wszystkie moje ulubione blogi już dawno wzięły udział w zabawie :)

PS. W niedzielę na Międzynarodowej Wystawie Psów Rasowych moja ruda kruszynka uzyskała ocenę doskonałą, tytuł Zwycięzcy Młodzieży, Młodzieżowego Zwycięzcy Polski 2012 oraz nominację na Cruftsa - jedną z najbardziej prestiżowych wystaw na świecie (udział mogą wziąć tylko psy zaproszone na wystawę). Miś jest piękny, ale takiego sukcesu się nie spodziewałam. Okej, koniec chwalenia ;)

A co u Was działo się w weekend?

sobota, 8 września 2012

wieści z placu boju

Hej hej, dziś się chwalę ;)
W XI Beskidzkich Próbach Polowych Psów Myśliwskich w Osieku moja misia uzyskała dyplom II stopnia z punktacją 88/100pkt.
Jest małym wieśniaczkiem, bo gdyby tylko zamoczyła tyłek, zdobyłaby dyplom pierwszego stopnia. Ale duma mnie rozpiera, bo sędzia powiedział wprost, aby szkolić ją na trialsy i startować z nią w konkursach, bo w polu jest genialna.
Na dowód, że miś wodę ma głęboko w poważaniu:
Żegnam się z frontu i idę spać, w końcu to już druga doba na nogach bez snu ;)

niedziela, 26 sierpnia 2012

urodziłam!

To był bardzo ciężki weekend, z niewielką ilością snu i hektolitrami kawy.
Urodziłam.

wtorek, 7 sierpnia 2012

miękkie żółte i kwadratowe...

Co to? Paczuszka z Korei! Nie wiem dlaczego, ale ich paczuszki zawsze mnie rozczulają. Kosmetyki przesyłają w maciupkich pudełeczkach, żeby się nie zgniotły, a wszystko inne w tych rozkosznych żółtych kopertach.
Więc przyszły! Cały miesiąc czekania, ale przyszły i są! Jakiś czas temu chwaliłam się, że zamówiłam pędzle ecotools. Pojawiły się głosy, że będę żałować. Tym bardziej w zniecierpliwieniu oczekiwałam na paczusię.
A kiedy dotarła...

poniedziałek, 23 lipca 2012

bo nie

Miał być update paznokciowy, miałam się pochwalić nowym holo. Ale nie będzie i się nie pochwalę, bo znów mi źle. I się wywnętrzam. Już już stworzyłam listę życzeń na następną koreańską paczuszkę, a tu wizyta u weta. I to z dwiema dziewczętami na raz.
O ile jedno nasze szczęście (to, którym się już chwaliłam) ma tylko ciążę urojoną i w tydzień powinno przejść, o tyle drugi miś miał dziś zdjęcie, konsultację ortopedy i chyba potrzebna będzie operacja. A źle mi, bo to być może moja wina, bo kiedyś maciupka nie dopilnowałam i miał nadwagę przez miesiąc intensywnego rośnięcia.
W piątek konsultacje u innego ortopedy, myślę, że jego zdanie pomoże nam podjąć decyzję, co dalej.
Tymczasem pocieszam się zdjęciem rudej małpy, która na moje ataki paniki reaguje tak:
Więc cziiil. Ale paznokci to chyba dziś nie pomaluję ;)

poniedziałek, 16 lipca 2012

prywata!

Tak właśnie! Weekend był pracowity i duma mnie rozpiera i muszę się tym podzielić ze światem. Otóż, pięknota moja, Spring, zwana też MYSTERIOUS SPRING SPIRIT Amber Wind na swojej drugiej wystawie pięknie kontynuowała rozpoczęty na Międzynarodowej Wystawie Psów Rasowych w Krakowie młodzieżowy czempionat i uzyskała imponujący wynik: ocena doskonała, lokata 1, Zwycięzca Młodzieży, Najlepszy Junior i Best of Group Junior. Moja misia odpadła dopiero na finałach. Jestem z niej obrzydliwie dumna :P jak dobrze pójdzie za dwa tygodnie skończymy czempionat i zrobimy sobie wakacje.
To misiolina na finałach.

A kosmetycznie, zamówiłam właśnie set z EcoToolsa. Sporo osób mówi, że będę żałować, ale nim się zdecyduję na porządne pędzle, lepsze takie niż moje nołnejmy z niewiadomogdzie :P
Jak przyjdą, to pomacam i zadecyduję, co dalej.
Buzia!