Hej hej, nie zapomniałam o projekcie ;)
jednak leczenie skutków pierwszej części trochę mi go rozciągnęły w czasie.
Ta część jest chyba najsmutniejsza ze wszystkich trzech (tak, części będą trzy ;)). Najsmutniejsza, bo czuję się po niej najbardziej rozczarowana.
Do dzieła. Dzisiejsi bohaterowie:
