poniedziałek, 10 września 2012

muszę się pozbierać

ale ostatnio nie umiem.
Więc na dziś piosenka.
Dobranoc.

sobota, 8 września 2012

wieści z placu boju

Hej hej, dziś się chwalę ;)
W XI Beskidzkich Próbach Polowych Psów Myśliwskich w Osieku moja misia uzyskała dyplom II stopnia z punktacją 88/100pkt.
Jest małym wieśniaczkiem, bo gdyby tylko zamoczyła tyłek, zdobyłaby dyplom pierwszego stopnia. Ale duma mnie rozpiera, bo sędzia powiedział wprost, aby szkolić ją na trialsy i startować z nią w konkursach, bo w polu jest genialna.
Na dowód, że miś wodę ma głęboko w poważaniu:
Żegnam się z frontu i idę spać, w końcu to już druga doba na nogach bez snu ;)

piątek, 7 września 2012

znalazłam zastępcę ideału?

Dzisiaj szybko i krótko.
Jak wiecie, zmagam się ze znalezieniem podkładu, który zastąpi mojego ukochanego Lancoma. Estee Lauder nie wypaliło, Guerlain ma jednak za ciemny kolor (ktoś chętny na butelkę?), do MACa StudioFixa nie jestem przekonana.
Ale dziś moja znajoma zaciągnęła mnie do Douglasa w Galerii Krakowskiej, który jako jeden z 10 salonów w Polsce posiada makijaż Armaniego. I to chyba to :)
Przesympatyczna pani w Douglasie wykonała mi makijaż (a wcześniej demakijaż, pielęgnację i w ogóle czułam się rozpieszczana), dobrała kolor 4,5. W internecie wygląda on  na bardzo ciemny, a w rzeczywistości idealnie stapia się z moją skórą, nie daje płaskiego matowego wykończenia, odżywia skórę i w ogóle jestem zachwycona! Nie czuję go na twarzy, nie widzę go na twarzy, a jest i doskonale kryje wszystkie niespodzianki. Nawet cienie pod oczami. Chyba trafiłam ;)
Dla zainteresowanych klik do strony Douglasa.

Jako bonus: pierwszy raz udało mi się zrobić zdjęcie oka, na którym widać użyte kolory ;)



Lecę zorganizować sprzedaż Parure Extreme na allegro ;)

Do miłego!

Update: zapytałam chłopaka czy coś widzi, to powiedział: nic. Znaczy tych, nie masz nic.
Znaczy luby stwierdził, że krycie jest, a podkładu nie widać ;)

I link do aukcji, może ktoś z Waszych znajomych się skusi ;)

czwartek, 6 września 2012

marselasa mam i ja!

Miało być dziś o czymś zupełnie innym, w zasadzie nie wiedziałam nawet, czy aby na pewno będzie, ale dostałam godzinkę wolnego i postanowiłam do Was przydreptać z moją dzisiejszą paczuszką. Zdjęcia i pierwsze testy z frontu, bo nie mogłam się powstrzymać ;)