poniedziałek, 13 sierpnia 2012

przyczyna bólu i cierpienia ostatniego miesiąca

Jak w tytule. Dziś przedstawię Wam powód, dla którego ostatnimi czasy wstydziłam się wychodzić do ludzi, a makijaż robiłam nawet na spacer z psami.
Tadam!
Przedstawiam Wam krem do twarzy Clarins, Daily Energizer Cream-Gel.

środa, 8 sierpnia 2012

no i stało się.

Stało się. Podpisaliśmy umowę najmu domu. Ergo zbieram na łóżko. Ergo przerwa w zakupach.
To będzie baaardzo ciężki okres w moim życiu. Myślę, że dla kudłatych małp będzie przyjemniejszy, bo na nich nie mogę przyoszczędzić. A na sobie owszem.
I zgodnie z zapowiedzią wypłynęłam na allegro. Oraz wizaż ;) część rzeczy postanowiłam jednak wymienić za pierdoły zawsze przydatne.
Jedyne pocieszenie w tym ciężkim momencie: nie rezygnuję z GlossyBoxa, więc przynajmniej jedna przyjemnostka w miesiącu gwarantowana. No i szminka od lubego, tego mu nie odpuszczę ;)
Ale ale, wracając do sedna. Wzięłam się za porządki.
Efekt?

wtorek, 7 sierpnia 2012

miękkie żółte i kwadratowe...

Co to? Paczuszka z Korei! Nie wiem dlaczego, ale ich paczuszki zawsze mnie rozczulają. Kosmetyki przesyłają w maciupkich pudełeczkach, żeby się nie zgniotły, a wszystko inne w tych rozkosznych żółtych kopertach.
Więc przyszły! Cały miesiąc czekania, ale przyszły i są! Jakiś czas temu chwaliłam się, że zamówiłam pędzle ecotools. Pojawiły się głosy, że będę żałować. Tym bardziej w zniecierpliwieniu oczekiwałam na paczusię.
A kiedy dotarła...

piątek, 3 sierpnia 2012

moje pierwsze denko

Hej hej, cześć i czołem!
Długo mnie nie było, ale ważne rzeczy się działy. W skrócie: jedno misiątko trochę choruje, z drugim skończyliśmy Młodzieżowy Championat Polski, wynajęliśmy nowe lokum (już zaczynam oszczędzać ;)). Mnóstwo roboty przede mną. Więc wpadłam na chwilę pochwalić się pierwszym świadomym denkiem. Oto produkty zużyte w lipcu i końcówce czerwca.