niedziela, 16 lutego 2014

leniwa niedziela i przemiła paczka

Cztery dni wolnego to w mojej pracy prawdziwa rozpusta. Plany jak zwykle miałam ogromne, a skończyło się na odsypianiu, spontanicznej psiej wyprawie do Rzeszowa, porządkach i testowaniu nowej książki kucharskiej (tym razem Pyszne 25. Gotowałam w czasie programu, podobało mi się, więc i książka mocno mi leży :)).
Ale dziś chciałam pokazać paczuszkę z Bańki, o której wspomniałam w ostatnim poście :)

Ostatnio staram się nie ulegać kosmetycznym chcicom i kupuję produkty ściśle z planem. Tym razem bardzo korcił mnie różany olejek do ciała Ikarov, ale uznałam, że muszę zużyć przynajmniej trzy balsamidła, nim go kupię.
Tak naprawdę zamówiłam tylko płynne mydło Aleppo (nie lubię kostek, są według mnie niehigieniczne i za nic nie mogę się do nich przekonać) oraz małą wersję wspaniałego dwufazowego koncentratu rewitalizującego z AnneMarie Borlind. Miałam już przyjemność z niego korzystać (prezent od Bańki w ostatnim zamówieniu), więc niedługo podzielę się pełną opinią na jego temat.
Przy zakupach wahałam się nad wersją różaną, ale bałam się kliknąć dużą butelką w ciemno, a tu proszę. W paczce odlewka wersji różanej <3 Jak ich nie kochać?
Cieszyłam się też, że wprowadzili do asortymentu Go Cranberry, bo chciałam popróbować, a tu bach, próbka :))
Kawiorowa maska algowa Tso Moriri bardzo mnie ucieszyła, bo to kolejna z rzeczy, które już miałam w koszyku, ale w ostatniej chwili ją usunęłam.
Ania tymi dodatkami sprawiła mi ogromną radość. Uwielbiam, gdy dodatki są tak starannie przemyślane (kto do zakupu kremu dla skóry trądzikowej dostaje próbki serum przeciwzmarszczkowego 65+ ten rozumie ;)). Lubię, kiedy przesyłkispersonalizowane, bardzo cieszy mnie odręcznie napisany liścik w każdej paczuszce i cieszę się, że Bańka co chwilę dorzuca do asortymentu coś fajnego.
Wiem, że niektórych może mdlić od moich zachwytów nad sklepem, ale lubię dzielić się dobrymi doświadczeniami, a zakupy w Bańce to prawdziwa przyjemność.

A Wy jakie sklepy chętnie polecacie?

25 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. jak myślę o Bańce, to mam serduszka przed oczami :D

      Usuń
  2. Spersonalizowane przesyłki są wspaniałe ...także rozumiem Twoje zachwyty - i tak zadowolenie bardzo cieszy :)
    Te świeczuszki to już wogóle mnie roztopiły totalnie - idę pooglądać co w Bańce piszczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świeczuszki to walentynkowe promo w Ikei ;)

      Usuń
  3. Jestem bardzo ciekawa tego koncentratu, chętnie o nim poczytam :)
    No i do Bańki zajrzę, skoro tak chwalisz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale fajna paka <3 zaciekawiłaś mnie tym dwufazowym koncentratem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, to znaczy, że szybko muszę go opisać ;)

      Usuń
  5. a ja bym chciała takie świeczki :) ostatnio stałam się maniaczką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi także spodobały się te serduszkowe świeczki, jak się wypalą będą fajne pojemniki na drobiazgi albo biżuterię:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świeczki mi się bardzo podobają :) Jestem też ciekawa tego koncentratu nawilżającego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Będę musiała popatrzeć co tam u Bańki jest ;-) lubię takier spersonalizowane przesyłki :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesująca zawartość :) Też zajrzę do tego sklepu, chociaż znowu ostatnio poszalałam z zakupami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już mam listę na następne zakupy, ale zobaczę najpierw w jakim stanie z Anglii wrócę :P

      Usuń
    2. hah no właśnie, pilnuj się bo jak nie to wrócisz ale z torbami :D

      Usuń