piątek, 13 września 2013

pożegnanie...

Zapewne niektórym z Was obił się w tym tygodniu o uszy głośne morderstwo z Krakowa.
Tragedie się zdarzają. Zawsze przechodziłam obok nich bez większego zaangażowania. Świat bywa podły. Tym razem jednak nagłówki krakowskich gazet krzyczały o człowieku, którego znałam, lubiłam i bardzo ceniłam.
7 września w centrum Krakowa został zamordowany Dawid. Tego dnia świętował swoje urodziny i zaręczyny. Dziś został pochowany. Dopiero widok trumny uświadomił mi, że nie jest to niemiły żart i że nie przebudzę się z tego jak ze złego snu.
Dawid był dowodem na to, że są w nowym pokoleniu ludzie, którzy starannie ustalają wartości, którzy znają znaczenie słów honor, szczerość, zaufanie. 
Zawsze był, zawsze chętny do pomocy, zawsze uciszający nasze babskie zatargi, zawsze uśmiechnięty.
Dawidzie, będzie mi Ciebie brakowało...

wtorek, 3 września 2013

sierpniowe pustaki i wyniki

Sierpień to ciężki miesiąc. Niby fajny, ciepły i słoneczny. Ale wszyscy dookoła wyjeżdżali na urlop (a ja jeszcze nie), zaczęliśmy szukać mieszkania (jak dobrze pójdzie pod koniec września będzie nasze!), zaczęłam się ruszać (upały+ wysiłek= totalny rozgardiasz w gospodarce wodnej ;)).
Ale sobie pozużywałam trochę :))
Oto sierpniowe denko. Kto lubi- zapraszam! :) A na końcu wyniki rozdania Caudalie :))

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

się dzieje

Ostatnie dni to jakaś kosmiczna karuzela. Postanowiliśmy z facetem, że najwyższa pora rozejrzeć się za czymś własnym. Nie przypuszczałam, że znalezienie mieszkania o dobrym układzie może być tak problematyczne.
Ale udało się. Znaleźliśmy. Więc teraz morze procesów, papierów, spotkań i umów. I kolejny raz urządzanie ;)
wygrzebane gdzieś w internetach, sponsor ostatniego tygodnia
Wrócę, kiedy tempo organizacji bałaganu nieco zwolni :)

A co nowego u Was?

niedziela, 18 sierpnia 2013

letnie zapasy

Jakiś czas temu recenzowałam dwa cudowne produkty Rene Furterer. Uwielbiam je, ale wysoka cena i ogromna wydajność powodują, że wolę czekać i polować na miniatury.
Tak jak myślałam- z nastaniem lata firma wypuściła miniatury co fajniejszych produktów. Na pierwszy rzut chwyciłam swoje hity. Przeglądam teraz blogi w poszukiwaniu recenzji pozostałych produktów.
Za oba produkty zapłaciłam 30zł. Biorąc pod uwagę, że odżywka w sprayu wystarczy mi na rok, a maska z karite na 3-4 miesiące- warto :)
Rene Furterera znajdziecie w Douglasie, a w Krakowie dodatkowo w drogerii MediQ w Galerii Krakowskiej- dodam, że tam zaoszczędzicie 1-2zł na każdej sztuce :)