wtorek, 20 maja 2014

bo o psa też trzeba dbać

Kto tu zagląda, ten wie, że mam psy. W sumie nawet dużo psów. Aktualnie cztery. To chyba dużo. Ale psy, czy dużo czy mało, wymagają opieki i czasu po równo.
Dziś temat trywialny, ale myślę, że spotkał się z nim każdy posiadacz psa: zakup obroży.
Ja dla rudych obroży szukałam niemal trzy lata. Zaczęłam, nim w naszym życiu pojawiła się Ajra. Miałam fioła na punkcie dotykania, sprawdzania. Później był etap zakupów internetowych.
A później trafiłam na obrożę ohmydog.pl
Przypadkiem, setki kilometrów od domu, na Cruftsie. Na psie koleżanki. Pasja wyglądała przepięknie w swoim czerwonym zestawie. Popatrzyłam, podotykałam. Nie wytrzymałam do powrotu do Polski. Na stronę weszłam jeszcze w Anglii. Wahałam się i wahałam, ale przekonałam się ostatecznie, gdy odkryłam, że można zamówić obroże z adresówką na zatrzasku. Żadnych dyndających dodatków, fajna sprawa :) 
Pierwsze zamówienie kompletowałam kilka godzin. Kombinowałam, zmieniałam, poprawiałam.
Ostatecznie wyszedł mi zestaw mocnych obroży do częstych spacerów w polu. Obroże są szerokie, mają plastikowy zatrzask, który mocno trzyma (testujemy intensywnie i nic się nie dzieje :)). Podszyte są miękką siateczką i nie ma mowy o szarpaniu włosa, czy naciskaniu na skórę (kto widział zwykłe obroże z parcianej taśmy, ten wie, o czym mówię). Na klamrze każda obroża ma mój numer telefonu. O dziwo pomimo eksploatacji nic się nie ściera.
Prawda, że urocze? :D
Chwilę po ukończeniu pierwszego zamówienia, na funpage'u sklepu znalazłam informację o końcówkach kolekcji tasiemek. I tak pojawił się drugi zestaw, 'wyjściowy',
Tym razem obroże są węższe i mają metalowe klamry.
Również mają miękką wyściółkę. Klamra nie zacina się, nie koroduje, grawer się nie wyciera.
Rozczuliły mnie detale. Każda obroża ma swoją metkę, a wersje z metalowymi klamrami mają dodatkowe zabezpieczenie zapięcia. Nie wciąga się zatem sierść, a w przypadku mrozów, zapięcie nie będzie przewodzić temperatury.
I tak, każda z tych obroży jest wykonana ręcznie. Każdą z nich pani Iwona dokładnie ze mną obgadała mailowo- jaki wymiar, jaki luz, jaka rasa, jakie przeznaczenie. Czułam się absolutnie dopieszczona już samym kontaktem ze sklepem.
Na deser pani Iwona zgodziła się wykonać mikroobrożę dla Coco :)
Po dwóch miesiącach częstego używania mogę powiedzieć, że był to najlepszy dotychczasowy wybór. Jeśli więc macie psy, koty, a nawet konie (tak tak, ohmypet posiada dział dla koni ;)) serdecznie zapraszam na stronę http://www.ohmypet.pl/
A cena? Każda z obróżek kosztowała około 50zł. Biorąc pod uwagę staranność ich wykonania, dopasowanie do psa, wbudowaną adresówkę i piękne wzory - to niewiele.
Na stronie znajdziecie superfajny konfigurator obroży i może akurat dla Waszego psiaka opcja będzie tańsza :) 

A w czym biegają Wasze czworonożne pociechy? :) podzielcie się zdjęciami ;)

PS. Tak sobie myślę, że pokuszę się jeszcze wpis o pielęgnacji psiej sierści. W sumie skoro blog kosmetyczny, to kilka słów o psich kosmetykach wpasuje się w temat, nie uważacie? ;)

24 komentarze:

  1. Widzialam juz te obroze, mojej przyjacolki bulik dostal taka. Piekne sa te wzory!
    Ja mam chowchow, on nie nosi obrozy, tylko szelki. Zagladne na stronke I zobacze, czy szelki tez mozna zamowic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, szelki nawet w dwóch rodzajach ;)
      teraz zastanawiam się nad szelkami dla Coco i jeszcze jednym kompletem smyczy dla dziewczyn.

      Usuń
  2. Przepiękne! Kupiłabym takie moim kotom :) Chociaż one to dzikusy i raczej by nie nosiły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja swoje kiedyś i do obróżek przymuszę :P niech tylko podrosną ;)

      Usuń
  3. Przepiękne te obroże! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ołmajgad!
    Chcę! Bo Kebs ma właśnie takie zwykłe byle co, bo nie mieliśmy pomysłu...
    Dzięki! :**

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale piękne! Szkoda, że moje rude nie da sobie założyć takiej ozdóbki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hej, lala, zaglądam i zaglądam, a tu nowych opowieści nie widać! obroże fajne, mogliby takie robić dla szczurów :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zamawiałam podobną wypasioną obrożę dla mojej Freyi na Kudłaty Art : http://kudlatyart.weebly.com/
    Wykoananie rewelacja, megamiła obsługa a i wydają mi się troszkę tańsze, niż te :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie ujęła tu obsługa więc pewnie już przy nich zostanę ;)

      Usuń
  8. ta różowa jaka zajebista, aż sobie przejrzę co tam mają może nunycz co zamówię, choć w sumie ostatnio kupiłam jej czerwoną obrożę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeglądaj, zamawiaj, skończysz w biedzie :D ale z pięknymi obrożami ;)

      Usuń
  9. Wyjątkowe obroże. Podziwiam. Ciekawe czy mój pies zaakceptował by jedną (te czerwoną) - nie lubi jak ściągam mu obróżkę, wówczas szaleje (zachowuje się jak kobieta bez torebki). Mam wrażenie, że Niko i jego obroża stanowią jedność.
    Pozdrawiam Anowi Low

    OdpowiedzUsuń