środa, 7 sierpnia 2013

bubelek :)

Postanowiłam o nim napisać, by powrócić do pięknego zwyczaju pisania notek pochlebnych.
Dziś...
Avon Naturals Herbal, Dog Rose&Aloe Toner.

W skrócie: potworek.
Jako, że bubel, będzie krótko:
- paskudny zapach. Czysty spiryt mniej cuchnie.
- szczypie
- piecze
- podrażnia
- nie wiem, czy to do końca jego wina, ale chyba wspierał nadprodukcję sebum
- kosmicznie wydajny
Tak w wielkim skrócie miałam wrażenie, że przecieram twarz obrzydliwie perfumowanym spirytusem. Tonik jest naszpikowany alkoholem, czuć go długo po aplikacji i za nic w świecie nie pojmuję, dlaczego jest w serii naturals herbals- może mnie ktoś oświeci?
Na deser składzik. Upchnięty na szarym końcu.

To pierwszy produkt, który oficjalnie wylewam do zlewu. Nawet do mycia podłóg się nie nadaje ;)

Polecacie jakieś fajne umiarkowanie drogie toniki?

29 komentarzy:

  1. nie lubię kosmetyków z Avon :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie umiem ich totalnie nie zamawiać :P

      Usuń
  2. ja mam z Yves Rocher, Bio Spécific Active Sensitive, Lotion Dermo apaisante (Tonik łagodzący)

    OdpowiedzUsuń
  3. no i mnie postraszyłaś :( kupiłam jakiś czas temu, ale grzecznie czeka w szufladzie na swoją kolej i teraz będę się bała go użyć ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, może Tobie akurat podpasuje.
      Plus jest taki: to tylko 100ml no i ja kupiłam za niecałe 10zł, więc mega dramatu nie ma ;)

      Usuń
  4. Ja miałam krem z tej linii i tez mnie nie porwał:)
    http://pannailinam.blogspot.com/2013/07/cvdv.html


    a ja na razie to szukam idealnego toniku. Teraz mam z L'Oreala ale chyba jest za mocny;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie kumam, co to za naturalna seria napakowana alkoholem po sam czubek opakowania :/

      Usuń
  5. O kurka! Dlaczego nie zamieściłaś recenzji 2 tygodnie temu zanim go zamówiłam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo jakoś się łudziłam, że mu się odmieni :P

      Usuń
  6. HAHAHA zanim doczytałam resztę, byłam przekonana, że będziesz nam opowiadać o kosmetyku dla swoich psów ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje psy mają mniej bubli niż ja i do tego same miniatury :P

      Usuń
  7. Kolejny bubelek z Avon, firma znów się nie postarała :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Avon - bleh i fuj, ostatnio mam awersję do nich po wstrętnyk balsamie do stóp - też jechał alkoholem :/

    Ja polecam tonik Melisa Uroda, koło 6 zł kosztuje, w Naturach na najniższych półkach stoi ;)
    A teraz zaczęłam używać toniku oczyszczająco - nawilżającego z Lirene i na razie jestem zadowolona - ładnie pachnie, przyjemnie działa, cenowo - ok 12 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LIrene już miałam ;)
      za melisą się chyba rozejrzę :)

      Usuń
    2. chociaż mam coś fajnego na oku :P

      Usuń
    3. Czyli obeznana w temacie jesteś ;)
      Niech zgadnę - Caudalie albo Pat& Rub? ;P

      Usuń
  9. Niektóre kosmetyki im się udadzą, ale już coraz mniej składam zamówień. Ostatnio praktycznie w ogóle, jedynie jakieś próbki albo jak jest nadzwyczaj dobra oferta. No ten paradoks... Sama chemia, a seria NATURALS...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie to mnie wkurzyło. Jak chciałam tonik z alkoholem, to kupiłam jakiś tam ichniejszy z serii problematycznej i ok. Ale nawet on tak nie cuchnął. W ogóle był przyjemny, nie podrażniał, a też na bazie alkoholu. Nie rozumiem :/

      Usuń
  10. ech co za bubel:/ ja się już od jakiegoś czasu trzymam z dala od avona:D a może jakiś hydrolat? wychodzą tanio i możesz dobrać do swojej cery, ale nie wiem, czy lubisz:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie miałam. Ja to lubię takie toniki, co mają konsystencję wody i zostawiają skórę jak po wodzie- zero czegokolwiek :P inaczej myję twarz w kółko ;)

      Usuń
    2. no to hydrolaty takie są, to musiałabyś poprzeglądać ofertę na biochemiaurody.com albo zrobsobiekrem.pl i wybrać dla swojej skóry, one są jak woda tylko z zapachem, ale fajnie działają:]

      I będziesz klikać sorbecik? zastanawiam się, czy Ci nie podkraść linka i też nie kliknąć, fajna cena:] ale miałam już nic nie kupować w wakacje;D

      Usuń
    3. ja się zastanawiam nad tonikiem Thayersa. Ale może hydrolat? Poczytam :P

      a sorbet wzięłam. Ta podana w aukcji partia to niestety nie kod, więc najwyżej zwrócę, jak coś nie tak z terminem będzie. Aczkolwiek styknie termin do końca roku ;)

      Usuń
    4. mam nadzieję, że sorbecik będzie cacy i będziesz zadowolona, jak nie to będziemy zwracać i już:]

      Usuń
  11. Brr... aż mnie skóra zapiekła na policzkach. Do Avonu nie mam zaufania jakoś, Twoja recenzja utwierdza mnie, bym zdania nie zmieniała.

    OdpowiedzUsuń