poniedziałek, 22 kwietnia 2013

o drobnych przyjemnościach dnia codziennego

Ostatnio jakoś nic mnie specjalnie nie raduje, nawet zakupów nie chce mi się robić, dlatego dziś o malutkach, które niedawno trochę podreperowały mi nastrój ;)

Kto wie, ten wie ;) uwielbiam w wolnym czasie robić drobiazgi, z w stylu kartki, opakowania. Długo szukałam jakichś fajnych kolorowych taśm, ale wszystko było bezpłciowe albo nie-takie. Na ten zestaw trafiłam przypadkiem w jakimś sklepie z chińszczyzną. Jestem zauroczona.
 Ostatni z trzech wosków, które zamówiłam w walentynki. Strasznie psioczyłam, że nie pachną, że mało, że krótko. Do czasu, gdy sięgnęłam po zapach True Rose. Tak. Prawdziwa róża. Moja potrzeba posiadania w domu aromatycznej róży została zaspokojona.
 Wibo, Mary Rose by Jamapi. Kolor, na który zęby ostrzyłam od dawna, ale nigdy nie mogłam go w Rossmannie złapać. A wczoraj się złapał. Aplikacja średnio fajna, ale kolor wynagradza mi wszystko.
Uff, w sumie nawet nie zwróciłam uwagi, że wszystko podobne kolorystycznie. To mógłby być nawet post walentynkowy. Ha, takie kwietniowe walentynki.

A na dniach w końcu jakaś recenzja ;)

32 komentarze:

  1. Świetne te taśmy!!n Też czasami lubię się bawić papierkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojejku, te taśmy są przesłodkie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak czerwono, że brakuje tu małego amorka rzucającego serduszkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjemne zakupy:) A co do TBS, to są moje pierwsze produkty, zatem jestem jeszcze pełna optymizmu:)
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama bym chciała takie taśmy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że kupiłam je w nanu-nana, pewnie też macie w Wawie :P

      Usuń
  6. dokładnie od razu pomyślałam, że nadrabiasz Walentynki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od razu mi się skojarzyło z Walentynkami :)

    Czerwone pazury rządzą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja na razie u stóp, ale dostałam dziś growth booster, oby zadziałał sesesese

      Usuń
  8. Jaki to sklep z chińszczyzną, jakaś sieciówka? przydałyby mi się takie taśmy:) też lubię czasami coś posklejać z niczego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że NanuNana. Na pewno sieciówka, bo w Galerii Krakowskiej byłam.

      Usuń
  9. faktycznie dośc Walentynkowo się zrobiło :) hihi
    taśmy super! nie wiedziałam, że takie kolorowe w ogole istnieją :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja wierzyłam głęboko, że istnieją, ale pewności nie miałam :P

      Usuń
  10. Ja do tej pory mam na półce kartkę twojej roboty. :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. w sumie na brak miłości ostatnio nie mogę narzekać ;)

      Usuń
  12. Ja tez bardzo lubię robić drobiazgi w wolnych chwilach ;)
    Jestem tutaj pierwszy raz i będę wpadać częściej ;)
    Zapraszam również do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajne zajęcie :)
      dziękuję, na pewno zajrzę!

      Usuń
  13. Świetne taśmy! ;D chyba też czegoś podobnego poszukam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super taśmy :) jak coś powstanie z ich użyciem to pokażesz :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że w niedzielę usiądę, to pewnie pokazę :)

      Usuń
  15. och, takie drobne rzeczy potrafią poprawić dzień :) zwłaszcza takie urocze i czerwone :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak czerwono się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń